Park główny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Park główny

Pisanie by Eon on 29.11.13 22:37

Park, leżący niemalże w centrum stolicy kraju. Najpiękniejszy staje się wiosną, gdy kwitną zarówno płatki wiśni jak i mniejsze rośliny, obsadzone wokół niewielkiego deptaka. Do samego parku, umiejscowionego nieco wyżej, gdzie prowadzą kamienne schody, znajduje się brama tori, niczym przed świątynią. Bardzo prawdopodobne, że jeszcze wiek temu, znajdowała się tutaj świątynia buddyjska.
W całym parku, znajdują się drewniane, ozdobione i wielkie ławki, na których można spocząć. Jest to bardzo malownicze i spokojne miejsce, wręcz zachęcające do odpoczynku i ukojenia myśli.

Eon

Rejestracja : 22/11/2013
Liczba postów : 25


Powrót do góry Go down

Re: Park główny

Pisanie by Mine on 30.11.13 20:07

Park był naprawdę uroczym miejscem, czego nie dało się zauważyć. Zwłaszcza osoby, które przywykły do piękna oraz spędzana w malowniczych i cieszących oko otoczeniu.
Owszem Mine bardzo ceniła piękno. Otaczało ją od dziecka i towarzyszyło przez całe życia, aż do niedawna. Wcześniej było nie do pomyślenia, aby cesarska córka wyszła na ulice stolicy odziana w tak proste i bez wyrazu ubranie. Ale wyszła i tylko, dlatego jeszcze żyła.
Obecnie jedyne rzeczy, jakie posiadała ograniczało się do jednej yukaty, kimona, które miała na sobie w dniu ucieczki oraz stroju pomocy świątynnej, który jej podarowano. I to właśnie w nim pokazywała się, jeśli wychodziła do miasta, którego rzekomo nie znała.
W świątyni uchodziła za dziewczynę z innego miasta, z inną historią i całą resztą.
W murach świątyni Mine czuła się w miarę bezpiecznie, bowiem za czasów spędzonych za murami zamku cesarskiego rzadko, kiedy wychodziła.
Od czasu, kiedy w pośpiechu opuściła zamek, gdzieś pod drodze zgubiła rodzeństwo. Najmocniej odczuwała tęsknotę za Hajime. Nie miała pojęcia, gdzie jest, co robi, ani czy w ogóle jeszcze żyje?
Właśnie z tego powodu od czasu do czasu wychodziła na miasto, i słuchała rozmów. Nie na wiele liczyła, ale miała cichą nadzieję, że może dowie się czegoś?
W stroju świątynnym, bez ozdób i całego przepychu, który zawsze ją otaczał nie powinna zwracać na siebie uwagi. Mimo wszystko zawsze zabierała ze sobą tassen. Cieszyła się, że udało jej się namówić rodziców, by pozwolili jej na naukę posługiwania się chociaż wachlarzem bojowym.
Idąc przez park głowę miała lekko pochyloną nieco niżej niż zazwyczaj, by nie rzucać się w oczy.

Mine

Rejestracja : 26/11/2013
Liczba postów : 54


Powrót do góry Go down

Re: Park główny

Pisanie by Eon on 30.11.13 21:57

Eon, odkąd opuścił pałac, tułał się bez celu. Przez pierwsze dni był całkowicie rozbity całą tą sytuacją. Dosłownie, jakby nie mógł sobie wybaczyć tego, co się stało. Poniekąd się obwiniał, posłuchał brata, a powinien mu się sprzeciwić. Postawić na swoim i walczyć u jego boku. Może wówczas, udałoby im się razem uciec. A znając Hajime, to i on rwał się do walki. Poniekąd, pewnie także się obwiniał za to wszystko. A on tak po prostu uciekł, zdezerterował i zostawił swojego brata na pastwę śmierci. Był bardzo przywiązany do swojego rodzeństwa. Choć pewien dystans dostrzegał w zachowaniu Mineyo. Wiedział, że to przez jego oczy, przez tę cząstkę obcego. Udawała jednak, że wcale się go nie boi, że wszystko jest w porządku. Eon jednak nie był głupi, dostrzegał to, ale także milczał. Nie chciał sprawiać jej dodatkowego kłopotu, więc najzwyczajniej w świecie pozwalał siostrze na takie zachowanie.
Po opuszczeniu pałacu, sprzedał swoje królewskie szaty, kupując ubiór zwykłego kupca. Może nie takiego zwykłego, a jednego z tych bogatszych, handlujących rarytasami, trudno dostępnymi. Oczywiście nie robił tego. Kręcił się jedynie wokół targów, centrum, po sklepach, znajdując sobie jakichś towarzyszy wśród kupców. Nocował po herbaciarniach, u gejsz, czasami gdzieś w jakiejś tańszej gospodzie. Nie miał problemów z przyzwyczajeniem się do nowej sytuacji, jeśli chodzi o brak wygód. Jako mężczyzna, nie zwracał na to uwagi. Bardziej martwiły go siostry. To one przywykły do miękkości, służby i panien z najbliższego towarzystwa. Kobiety przecież nie mogły opuszczać swoich domów. Nie znały w ogóle świata zewnętrznego.
Podpierając się kijem, szedł przed siebie, trzymając w dłoni tobołek, jaki przewiesił sobie przez ramię. Śmiało można stwierdzić, że jest wędrowcem albo poszukiwaczem przygód. Może najemcą? Obecnie poszukiwał nowego miejsca na nocleg, zastanawiając się co można zrobić, by przywrócić znów do łask ród cesarski. Musieli odzyskać swoją cześć, którą utracili z niewiadomego powodu. Może wystarczyłoby zakraść się do pałacu? Sam nie wiedział. Musiał odnaleźć Hajime i swoje siostry. To było jego pierwszorzędną misją.
Zaszedł właśnie na teren parku, wciąż podpierając się na kiju. Zakrył głowę kawałkiem chusty, żeby okryć cieniem kolor swoich źrenic. Nie mógł rzucać się w oczy. Nie miał pewności czy tutaj, w tym mieście, są sprzymierzeńcy rodziny cesarstwa czy raczej z chęcią by go do końca wybili.
Podniósł wreszcie głowę, spoglądając na dziewczynę, zapewne dziewczynę ze świątyni, może jakąś tamtejszą mniszkę. Początkowo nawet nie skojarzył, że może to być jego siostra. Ta myśl była tak oddalona, że aż nierealna. Przystanął, chwytając ją za ramię. Pociągnął w swoją stronę, zmuszając do tego, żeby przystanęło nieco bliżej jego osoby. Chwycił ją za podbródek, unosząc do góry. Twarz wciąż starał się mieć zakrytą. Mógł się przecież pomylić.
– Mineyo?
Spytał wreszcie, niemalże szeptem. Nie zwracał uwagi na szarpaninę dziewczyny, jeśli takowa oczywiście nastąpiła. Po prostu trzymał ją na tyle mocno, by się nie wyrwała, ale także by nie miała żadnych śladów na skórze.

Eon

Rejestracja : 22/11/2013
Liczba postów : 25


Powrót do góry Go down

Re: Park główny

Pisanie by Mine on 30.11.13 22:27

Księżniczka nie miała łatwego życia od czasu, kiedy w pośpiechu, tak w sumie bez zapowiedzi uciekli z miejsca nazywanego do tej pory domem. Mine bynajmniej nie narzekała na swój los. Wręcz przeciwnie, bardzo jej odpowiadał. Zdarzały się owszem momenty, kiedy miewała tego czy owego dosyć.
Lecz nigdy w życiu nie chciała niczego zmieniać w swoim obecnym stanie. Miała pod dostatkiem wszystkiego, co mogła sobie wyobrazić. Służba była na każe zawołanie księżniczki od rana do wieczora.
I innego życia Mine nie znała. Nawet nie kwapiła się, aby je sobie wyobrażać, bo nie było takiej potrzeby. Jeśli człowiek czuje się bezpieczny, to po co ma coś zmieniać?
Ona nie zamierzała i nie planowała. Zrobiono to za nią, bez pytania Mine i jej rodzeństwa o zdanie.
Mieszkanie w świątyni nie napawało cesarską córkę radością. Do tej pory nie musiała robić nic, po za tym by ładnie wyglądać, pachnieć i zachować się tak, jak tego od niej oczekiwano. Więc to robiła i spełniała oczekiwania. Szkoda, że to nie wystarczyło.
Od chwili, gdy przekroczyła mury zamku ratując życie, czuła się kompletnie zagubiona i zdezorientowana. Gdyby chociaż udało jej się nie zgubić kogoś z rodzeństwa, a w szczególności Hajime, było by jej łatwiej. Teraz jednak radziła sobie sama, zaciskając zęby. Wykonywała proste czynność, od których miała służbę, jak choćby zamiatanie.
Idąc teraz parkiem nie specjalnie zwracała na siebie uwagę. Tak jej się przynajmniej wydawało, gdy czyjaś ręka bez pozwolenia, chwyciła ją za ramię, a później uniósł do góry jej twarz.
W pierwszej chwili chciała się wyrwać, ale to co ją powstrzymało to oczy. Niebieskie. Nie trudno je zapomnieć, kiedy przez dwadzieścia lat swojego życia widziało je się dzień po dniu.
- Sanjiro
Głos Mine był bardzo cichy, pozbawiony wyrazu. Nie miała wątpliwości, że ma przed sobą starszego brata, w tej chwili najstarszego. Zaginiony brat się znalazł, ale nie ten, którego chciałaby widzieć.
- Co tu robisz?
Mine stanowczym szarpnięciem dała mu do zrozumienia, że ma ją puścić. Nigdzie się nie wybierała, a tylko nie potrzebnie zwracali na siebie uwagę. Pomocnica świątynna i jakiś wędrowca.

Mine

Rejestracja : 26/11/2013
Liczba postów : 54


Powrót do góry Go down

Re: Park główny

Pisanie by Eon on 01.12.13 18:46

Prawda była taka, że nikt nie miał łatwego życia. A dziewczyny miały pewnie nieco trudniej. O tyle, o ile książęta mieli możliwość opuszczenia murów pałacu czy nawet miasta, o tyle kobiety nie miały takiej możliwości. Nie obeznały się z niczym i teraz, w nowej sytuacji były całkowicie osowiałe. Plus wieść o śmierci brata i ojca. Może nie każdy członek rodziny był ze sobą silnie związany, to jednak Eon nie miał żadnych uprzedzeń. Cóż z tego, że miał matkę z zachodu, z obcych ziem? To nie była przecież jego wina, nie rozumiał zatem, dlaczego siostra traktowała go z takim chłodem i obojętnością. Zupełnie, jakby miała do czynienia z jednym z sług, a nie z kimś, kto ma tę samą krew. Nie dawał po sobie poznać, że wielokrotnie go raniła swoim zachowaniem. Każdy głupi mógł dostrzec, że uwielbiała Hajime i latała za nim jak motyl. Niby piękna, delikatna i krucha, a potrafiła uwieść i odlecieć. Gdyby życie potoczyło się inaczej, matka z pewnością zaczęłaby już szukać kandydata na męża dla Mineyo. Wiadomo, pierw pałac musiała opuścić najstarsza z sióstr, a potem najmłodsza. Tradycje musiały być przecież pielęgnowane przez pałac. Jednak jej losy potoczyły się inaczej. Kto wie czy nie lepiej. Jaka kobieta lubiła witać obcego, nieznanego mężczyznę w swoim łożu, tylko dlatego, że było się jego żoną, jego własnością? Pewnie i tak nie miałaby zbyt wiele do powiedzenia. Wystarczyłoby, że ładnie pachnie, pięknie wygląda i założyła stosowne kimono.
Eon widział, że dziewczyna początkowo była nieco przestraszona nagłym, niechcianym ruchem. Nie puścił jej jednak. Musiał ją zmusić, by spojrzała mu w oczy. W oczy, których tak nie znosiła. A przynajmniej tak to odczuwał sam książę.
– Hah. Tak jak mogłem się tego spodziewać.
Puścił ją, tak jak sobie tego zażyczyła stanowczym ruchem ręki. Omal nie parsknął śmiechem. Schował niesforne kosmyki pod prowizoryczny kaptur.
– Nie mnie chciałaś zobaczyć, co? Aż tak mnie nienawidzisz? No tak, moja matka była przecież… inna.
Nie był w stanie dłużej kryć żalu do siostry. Nie był głupi, widział przecież to, jak na niego spogląda, jak go traktuje.
– Jak to co? Usiłuję znaleźć jakiś nocleg, by przeżyć do następnego dnia. Cóż, jestem chyba tym bratem, który powinien nie żyć, prawda, Mineyo?
Spojrzał na nią smutnym, szczenięcym wzrokiem, a wargi drgnęły w lekkim uśmiechu. Czego on się spodziewał? Że tragedia jaka ich spotkała sprawi, że Mine zmieni swoje nastawienie do brata? Możliwie, acz najwyraźniej bardzo się pomylił.
– W jakiej świątyni służysz?
Spytał, robiąc krok w tył, by móc jej się przyjrzeć uważnie i ocenić. Wśród mnichów będzie na pewno bezpieczna. Oni nigdy nie interesowali się polityką, mieli swoje kredki i swój własny świat.
– Albo nie, nie mów.
Zrezygnował zaraz, wzruszając ramionami. Gdyby to był Hajime, pewnie od razu rzuciłaby mu się w ramiona i spytała czy jest cały, a nie jakimiś zarzutami spytała co tu robisz?.

Eon

Rejestracja : 22/11/2013
Liczba postów : 25


Powrót do góry Go down

Re: Park główny

Pisanie by Mine on 01.12.13 19:28

W pewien sposób Mine posiadała w sobie pewne sprzeczności.
Jedną z nich była niechęć do dyrygowania swoją osobą. A mimo to bez sprzeciwu wykonywała wszystkie polecenia czy to matki czy ojca. Wydawałoby się, że Mine tego nie dostrzega, ale to nie była prawda. Zaczęła zdawać sobie z tego sprawę, kiedy dorastała. A mimo to nie mogła się pozbyć nawyku spełniania rozkazów, które jej wydawano.
Mine wiedziała, że jako pierwsza z sióstr miała wyjść za mąż. Zaczęto już nawet szukać kandydatów na męża godnego cesarskiej córki. A ona nawet nie miała w tej kwestii nic do powiedzenia. Chociaż jakoś niespecjalnie się tym przejmowała. Od dziecka uczono ją, że w życiu ma tylko jeden cel – wyjść za mąż tak, by zapewnić rodzinie korzystny kontrakt polityczny Uczucia nie miały tu nic do znaczenia.
Nie ma co się jej dziwić, że się przestraszyła. Wszak po pierwsze nie przywykła do tego, aby tak znienacka zakradać się do niej. Po za tym zawsze donoszono się do niej z najwyższym szacunkiem i uniżeniem.
Kiedy Eon ją wypuścił, Mine zrobiła dwa kroki w tył. Była niższa, więc widzieć jego twarz musiała zadrzeć nieco głowę do góry. Nie cierpiała tego, ale nic na to nie mogła poradzić.
Księżniczka nigdy nie poświęciła uwagi temu, że jej zachowanie i uczucia mogły zranić Eona. Ta jej wrogość na pewno była dziwna, zwłaszcza, że byli razem od małego. Od dziecka te niebieskie oczy towarzyszyły Mine. Jedyne takie pośród ciemnych oczu rodowitych Azjatów.
- Czy to aby jest właściwy temat na rozmowę? - odpowiedziała pytaniem. - Wszyscy i tak jesteśmy na liści do oddelegowania z tego świata.
Nie ma się, co dziwić, że książę miał już dosyć tego chłodu w stosunku do jego osoby, jaki czuć było od Mineyo. Nie musiała mówić, że widok Hajime bardziej by ją ucieszył. To on był jej ukochanym bratem nawet jeśli on traktował pozostałe rodzeństwo jednakowo.

Mine

Rejestracja : 26/11/2013
Liczba postów : 54


Powrót do góry Go down

Re: Park główny

Pisanie by Eon on 02.12.13 16:57

Najwyraźniej nic się nie zmieniło. Śmiało można nawet stwierdzić, że postępowanie młodszej dziewczyny było jeszcze gorsze, niż przed ucieczką z pałacu. Tam trzymała się jakichś zasad, okazywała bratu jakikolwiek szacunek, już z samej racji bycia starszym, nie wspominając o pozycji, wartościach i przyszłości, jaka go czekała. Wiedział, że gdyby jego starszy brat wciąż żył, zapewne zająłby miejsce ojca, temu też Eon zamierzał skierować swoje kroki ku urzędnikom i w taki sposób wspierać kraj. W obecnej sytuacji, nie mógł zrobić nawet tego, bo jego ród wciąż był poszukiwany. Ludzie stracili zaufanie, szacunek oraz uwielbienia dla cesarskiego rodu Ieyasu. Byli banitami i tak też ich traktowano. Eon nie mógł sobie tego wybaczyć i zamierzał zrobić wszystko, by wskazać tym ślepcom prawdziwego winowajcę. Czy mu się to uda? Sam jeszcze nie wiedział. Pierw musiał odnaleźć brata. Z siostrami nie ma co dyskutować na takie tematy. Prawda była taka, że to kobiety. Zamknięte w czterech, kartonowych ścianach, bez możliwości zaznania prawdziwego życia. Musiał odnaleźć Hajime, o ile jeszcze żył. Zamiast tego spotkał siostrę, która z chęcią stanęłaby nad jego grobem. No cóż, Eon nie zamierzał odwzajemniać tej jej nienawiści. Wbrew wszystkiemu był bardzo związany z rodziną. Może to ze względu na europejskie geny, jakie odziedziczył po matce? Tam przecież najważniejsza była rodzina, potem cała reszta.
Eon także miał już wiele ciekawych propozycji małżeńskich. Nie przyjął żadnej. Nie musiał. Był w końcu mężczyzną i samodzielnie decydował o swoim życiu. A przynajmniej do czasu, póki żył starszy brat. Gdyby w tej chwili wszystko wróciło na dawne tory, musiałby się ożenić. Nie znosił, gdy otaczały go obce kobiety. Wiedział, że im nie wolno ufać. Zresztą, kto powiedział, że ojca nie zabiła jakaś konkubina – skrytobójczyni? Wszystko było możliwe. Wystarczy zakraść się do łóżka mężczyzny i wykorzystać jego… słabości. Eon musiał uważać, kogo do siebie dopuszcza. Może nie powinien ufać także i siostrze? Nigdy go nie darzyła sympatią, mimo że on sam wielokrotnie się nią opiekował.
– A jaki według Ciebie jest najlepszy temat?
Zagadnął, pochylając się nad nią. Tym samym zmniejszył dystans, jaki ich dzielił. Cierpki uśmiech wkroczył na jego twarzyczkę. Dosłownie w tej chwili miał ochotę udusić tę małą czarownicę.
– Przestań się użalać. Proponuję zawrzeć mały rozejm. Możesz mnie sobie nienawidzić do woli. Nie tylko Ty straciłaś matkę, ja także. Może była obca, ale to wciąż moja matka. Jesteśmy tacy sami. Ty kochałaś cesarzową, ja kochałem konkubinę. Współpracujmy i odnajdźmy resztę rodzeństwa.
Był ciekaw, co powie. Odważy się wstąpić na tę samą ścieżkę co jej starszy brat? Cóż, przy jego boku na pewno byłoby bezpieczniejsza. Na pewno by jej nie zgwałcił, to raz. Dwa, jako mężczyzna mógłby ją chronić, był o wiele silniejszy od jej delikatnych, książęcych rączek, przyzwyczajonych do trzymania jedwabiów, a nie broni (mimo, że włada wachlarzem, nie oszukujmy się), poza tym, w tym świecie większą szansę na lepsze życie mają mężczyźni.
– Czy tego chcesz czy nie… jesteś moją siostrą i chcę, żebyś była bezpieczna.
Niespodziewanie objął ją, przyciągając bliżej siebie. Oparł brodę o jej głowę, wciągając delikatny zapach Mineyo. Wciąż była delikatna niczym atłas.

Eon

Rejestracja : 22/11/2013
Liczba postów : 25


Powrót do góry Go down

Re: Park główny

Pisanie by Mine on 02.12.13 18:24

Nikt tak na prawdę nie wiedział skąd brał się ten chłód i nie chęć Mine do obcokrajowców. Z żadnym osobiście styczności nigdy nie miała. Dorastała zamknięta w czterech ścianach swojego małego, bezpiecznego świata.
Co ciekawe konkubina jej ojca, nigdy też nie zrobiła nic, co mała księżniczka mogłaby odebrać jako przejaw agresji czy czegoś takiego. Sanjiro zawsze był troskliwy w stosunku do całego rodzeństwa. Od dziecka wszyscy byli razem. Więc tym bardziej wszystkim wydała się to dziwne.
Fakt, że aktualna sytuacja nie sprzyjała dzieciom cesarza. Najchętniej widzieliby ich martwych. O ile synowie jakoś by przeżyli, o tyle samotna młoda kobieta prędzej czy później zwróciłaby uwagę. Co prawda mieszkańcom świątyni obecność Mine nie przeszkadzała, to i tak z czasem ktoś mógłby się nią zainteresować.
- Jesteśmy w samym centrum miasta - księżniczka zdecydowanie wolała się stąd zmyć niż stać i drążyć temat, który jej zdaniem był zbędny.
Na co komu rozmawianie czy bardziej cieszyłby ją widok Hajime czy też Eona żywego albo martwego? Wszyscy byli zagrożeni.
Księżniczka pomimo swojej urody faktycznie potrafiła być jędzą jeśli chodziło właśnie o Eona. Nie to, że go nie kochała. Na swój sposób na pewno darzyła go jakimiś ciepłymi uczuciami, które pozostały z dzieciństwa. Czasu, kiedy jeszcze nie była aż tak przesadnie patriotycznie nastawiona do swojej ojczyzny i wroga wszystkiemu, co pochodziło zza morza.
- Bynajmniej się nie użalam – prychnęła Mineyo. – To ty drążysz tematy, które w tej chwili i tak na nic się nam nie zdają – księżniczka powstrzymała się, żeby nie odejść i nie oglądać się za siebie. Tych dwoje prędzej by się zabiło niż mieliby razem, coś zdziałać.
Tacy sami nie jesteśmy, chciała powiedzieć. Stracili owszem matki, ale różnili się pod wieloma innymi względami. Już pomijając charaktery, wygląd zewnętrzny. Mężczyźni mogli więcej, byli w większości przypadków panami swojego życia. Mine nie zaznała nawet połowy tej swobody.
W pierwszej chwili, gdy Eon przyciągnął do siebie dziewczynę, Mine była nawet skłonna odwzajemnić uścisk, ale się powstrzymała. To nie był Hajime. Nie był i nie oszukujmy się nie będzie. Księżniczka była dumna, ale też rozsądek podpowiadał, że inaczej nie odnajdzie brata nie wspominając już o siostrze.
- Nie ci będzie - dosyć szorstko wyswobodziła się z objęć. Zrobiła trzy kroki w tył zwiększając i tak dzielącą ich odległość.

_________________

Mine

Rejestracja : 26/11/2013
Liczba postów : 54


Powrót do góry Go down

Re: Park główny

Pisanie by Eon on 05.12.13 17:41

Matka Sanjiro nie przypłynęła do Japonii z własnej, szalonej woli. W takich czasach kobiety nie mogły podróżować, a już na pewno nie było mowy o kobietach, które miałaby wsiąść na statek samodzielnie. Chyba wiadomo dlaczego – reputacja. Gdyby ktoś zobaczył taką niewiastę w towarzystwie mężczyzny bez przyzwoitki, nie mogłaby się już nigdy więcej pokazać w żadnym towarzystwie, bowiem miałaby przyklejoną etykietkę kobiety lekkich obyczajów. Nie wiadomo czy kiedykolwiek to się zmieni, ale gdyby ktoś spytał o to Sanjiro pewnie złapałby się za głowę, że nastałyby czasy, kiedy to kobieta swobodnie może spędzać czas sam na sam z mężczyzną. Wszystko wówczas straci sens i nie byłoby dreszczyku przy rozpakowywaniu prezentu ślubnego. Cóż to za niespodzianka, kiedy już ją znamy?
– A widzisz tu kogokolwiek? Gdyby ktoś o nas wiedział, już dawno byśmy byli martwi. Ja jestem kupcem, Ty mniszką i wszystko jest w porządku.
Przecież nie dyskutował z nią na całym głos. To chyba oczywiste, że nieco go ściszył. Sam chciał jeszcze trochę pożyć, więc nie zamierzał zdradzać ich pozycji.
– Zresztą musimy o czymś porozmawiać. Ale nie tutaj… Znasz nieco spokojniejsze miejsce?
Zapytał, przybierając już zdystansowaną minę. Skoro nawet nie dała mu się przytulić i wolała zachowywać się jak pannica, a nie prawdziwa kobieta, jej wola. Nie nadawała się na księżniczkę albo była jeszcze zbyt młoda na tak poważne stanowisko.
– Zabronisz mi? Jesteś kobietą, nie zapominaj o tym.
Uśmiechnął się podle, odwdzięczając się wreszcie pięknym za nadobne. Nie pozwoli sobie, żeby jakaś kobieta wytrąciła go z równowagi. Nie miał pojęcia dlaczego Mine tak go traktowała. Jej matka, a także pierwsza cesarzowa, nigdy nie zachowywały się względem księcia w taki sposób. Może i za nim nie przepadały, to jako kobiety nie mogły nim pogardzać. Ba, miał z nimi nawet dobry kontakt i kiedy zabrakło jego biologicznej matki, same się nim zajmowały, nadskakując mu.
– Cóż za zaszczyt mnie kopnął.
Warknął, kłaniając się przed mniszką teatralnie, wręcz jakby się z niej naigrywał.
– Musimy znaleźć sobie nocleg. Nie możesz zostać w świątyni. Z czasem nie będzie tam bezpiecznie.
Stwierdził, pocierając palcem podbródek. Myślał, co by tutaj zrobić i wpadł na pomysł. Pomysł, który będzie wzbudzał najmniejsze wątpliwości. Jak wiadomo, żaden książę, ani nawet księżniczka, nie mają małżonka…
– Będziemy udawać małżeństwo. Wiedzą, że nie jesteśmy z nikim związani, więc jeśli podamy się za małżeństwo, nie wzbudzi to podejrzeń.
Spojrzał na nią, jakby oczekując jakiejś reakcji. Skoro mieli trzymać się razem, w tej chwili zamierzał liczyć się także i z jej zdaniem. Żeby nie wzbudzić niczyich podejrzeń, jeśli ktoś akurat przechodził, wskazał gestem ręki na drogę, ruszając przed siebie. Liczył, że Mineyo pochwyci pomysł i także ruszy, spacerkiem.

Eon

Rejestracja : 22/11/2013
Liczba postów : 25


Powrót do góry Go down

Re: Park główny

Pisanie by Mine on 05.12.13 21:19

Nic nie było w porządku. Każde z nich znalazło się w położeniu, które w normalnych warunkach nie miałyby szansy na zaistnienie. Z drugiej jednak świat polityki jest pełen chciwych ludzi pragnących władzy. A to zagadnienie, które Mine nigdy nie poznała i nie miała.
Jej pozycja jako kobiety została ustalona jeszcze zanim sama zainteresowana przyszła na świat. Po za tym innego życia nie umiała sobie nawet wyobrazić.
- Świątynia jest w miarę bezpiecznym miejscem - powiedziała ignorując większość wypowiedzianych przez brata słów. - Kapłani nie wtrącają się za bardzo. Ich interesuje bardziej świat duchowy.
Eon był prawdopodobniej jedyną osobą, której uczucia i opinia były dla samej księżniczki mało znaczące. Już pomijając, że przede wszystkim starszym okazuje się szacunek przez wzgląd na ich większe doświadczenie i mądrość życiową.
Mienyo stosowała się do wszystkiego, czego ją nauczono, ale traciło to na znaczeniu, gdy w grę wchodził Sanjiro.
Nie raz, dziewczyna dostawała burę od kogoś, gdy nie była zbytnio uprzejma w stosunku do starszego brata. Zwłaszcza jeśli w pobliżu była jego matka albo sam cesarz. Jednakże nikt nie starał się wybić jej z głowy takowe zachowanie. Dla pozycji ludzie są w stanie wiele zrobić, więc nie jest powiedziane, ile z nich tak na prawdę lubiło księcia szczerze, a ile udawało.
Może w zachowaniu małej księżniczki widzieli własne i dlatego aż tak bardzo nie chcieli pomóc zmienić jej nastawienia do Sanjiro?
- Na większy i tak nie miałeś, co liczyć - oznajmiła bezbarwnie poprawiając rękaw nie patrząc na brata.
- Skoro nie ma innego wyjścia - podjęła ruszając wolnym krokiem. Pomysł jej się nie podobał, ale może i było w decyzjach Eona więcej racji. Ale nawet jeśli, to Mine nigdy nie przyznała tego na głos.
- W świątyni przedstawiłam się jako Shimizu Yoko - powiedziała. - Skłamałam, że zostałam napadnięta w drodze do Edo. Nie wdawałam się w szczegóły, a i sami mnisi i kapłani za wiele tematu nie drążyli.

Mine

Rejestracja : 26/11/2013
Liczba postów : 54


Powrót do góry Go down

Re: Park główny

Pisanie by Eon on 07.12.13 17:46

I bardzo dobrze, że Mała Księżniczka, a raczej wredna damulka, nie zamierzała wkraczać w świat polityki. Był to bardzo krwawy wyścig o jak największe wpływy. Sanjiro nie raz był tego świadkiem. Jako drugi w kolejności do tronu syn, miał więcej obowiązków niż sam Hajime. Jednak mimo tego i on przykładał się do swoich obowiązków, co było bardzo aprobowane przez ojca. Wiadomo, głos matki zawsze martwił się o dobro synów, ale niestety nie miał większego przebicia. Cesarzowa nie mogła patrzeć jak jej dwóch synów wkracza w ten świat. Nawet, miewała dni, kiedy martwiła się i o Eona. A on sam bardzo szanował cesarzową i traktował jak drugą matkę, szczególnie gdy stracił swoją.
– Świetnie, że dostrzegłaś w tym miarę bezpieczeństwa. Ci, którzy chcą nas zabić, też nie są głupi. Zaczną sprawdzać od tych najbardziej oczywistych miejsce. Targi, świątynie, parki, gospody… – zastanowił się, zawieszając głos. Musieli znaleźć jakieś miejsce, w którym będą mogli zakotwiczyć na dłużej. Tym samym Sanjiro nie przejmował się opiniami księżniczki, a przynajmniej chciałby w to wierzyć. Dla mężczyzny najważniejsza była rodzina, nawet jeśli sama Mineyo miała inny punkt widzenia na tę sprawę.
A na cesarz miałby obskakiwać syna? Przecież miał już władzę, nie potrzebował zatem niczego więcej do szczęścia. To samo cesarzowa, która najwyraźniej nie potrafiła zapanować nad nieokrzesaną córką, więc najzwyczajniej w świecie poddała się, okazując większą uwagę swojej drugiej córce. Może miała co do niej większe aspiracje. Mineyo rosła na bardzo arogancką i wyniosłą księżniczkę, która z takim nastawieniem pozostanie sama sobie. A niech pamięta, że niezamężna kobieta, była traktowana jeszcze gorzej niż młoda rozwódka czy wdowa.
– Cóż za jad w tak młodych ustach. Jestem ciekaw, kiedy życie Ci za to odpłaci.
Uśmiechnął się do niej szeroko, jakby właśnie opowiedział jej najlepszy dowcip, jaki krąży po Edo. Eon także nie był szczęśliwy, że musi udawać męża swojej siostry. Ale tak mieli większe możliwości na odnalezienie brata. Głównie o niego Sanjirowi chodziło.
– Zatem spróbujemy przenocować tam razem. Przedstawisz mnie jako swojego męża. A że jestem kupcem, musiałem zatrzymać się na jednym z targów w wiosce na drodze do Edo. Ciebie zaś wysłałem Cię ze służbą do miasta i wtedy Cię napadli.
Musieli mieć przecież jakąś dobrą „historię”, dzięki której kapłanie pozwoliliby im przenocować w świątyni. Wszak stracili cały majątek. I jakby na to nie patrzeć, taka była prawda.
– Jutro zajmiemy się poszukiwaniem Hajime. Zastanów się czy znasz jakieś miejsce, w którym mógłby się ukrywać.
Jemu także przychodził pewien pomysł do głowy. Samuraje… Świetny pomysł na ukrycie się, ale także dowiedzenie się o sytuacji politycznej w kraju.

Eon

Rejestracja : 22/11/2013
Liczba postów : 25


Powrót do góry Go down

Re: Park główny

Pisanie by Mine on 07.12.13 19:04

Mine można było zarzucić wiele, ale na pewno nie brak dobrego wychowania i świadomości tego, gdzie jest jej miejsce. Z dwóch córek to ona była tą bardziej nadającą się na damę niż Nanami. Pomimo nie chęci do słuchania poleceń wykonywała je raczej z nawyku niż chęci. Z drugiej strony nie narzekała na swój dotychczasowy żywot. Aż do teraz.
Idąc koło Eona, Mine chociaż nie chciała się do tego przyznać czuła się mniej zagubiona. Bądź, co bądź przywykła do tego, że ktoś inny za nią steruje jej życiem. Po za tym obecność mężczyzny, chociażby nie wiadomo jak nie lubianego, dodawała poczucia bezpieczeństwa.
Księżniczka nie przywykła do samodzielnego życia i podejmowania ważnych decyzji. Co najwyżej mogła zdecydować się na wybór koloru kimona albo ozdób do włosów.
- Innymi słowy nigdzie nie jest bezpiecznie - głos Mine był jednostajny i pozbawiony zbędnych emocji.
Znów górę brały dawne nawyki, by nie okazywać jakichkolwiek uczuć. To nie przystoi komuś z jej pozycją społeczną, którą na chwilę obecną straciła.
- Możesz nie odbiegać teraz od tematu? - Księżniczka zmarszczyła lekko brwi.
Jakże nie odpowiadało jej to, że w pierwszej kolejności padło na Sanjiro. Czemu nie Hajime? Mimo wszystko łatwiej zmierzyć się z zagrożeniem, kiedy ma się u boku bliską osobę. Nawet jeśli ich relacje nie są i nie były przyjazne. Mine nie dała po sobie poznać, że mimo wszystko na swój sposób cieszyła ją jego obecność.
- Całkiem wiarygodna historia i sensowna - Mine obejrzała się przez ramie, czy ktoś czasami za bardzo nie zwraca na nich uwagę. - A teraz szczęśliwie się odnaleźliśmy - w głosie Mineyo pobrzmiewała ironia.
Wbrew pozorom Mine dostrzegała, że sama za daleko by w tym wszystkim nie zawędrowała. Jedynym, co osładzało jej zaistniałą sytuację, to fakt że odnalezienie Hajime bliższe niż jeszcze tego ranka.
A to właśnie na jego odnalezieniu księżniczce zależało najbardziej. Czasami bywała nawet nieco zaborcza w stosunku do Hajime, jeśli ten poświęcał więcej czasu Nanami, że już o Sanjiro nie wspominając.
- Nie mam pojęcia, gdzie może być - Mine skrzyżowała ręce na piersi, ale szybko opuściła je wzdłuż ciała. - Raczej w żadnej świątyni go nie będzie. Gospody? Szkoła samurajska? Może być wszędzie. Mam nadzieję, że nie opuścił Edo - Mine pozwoliła, aby smutek na tę ewentualność był słyszalny. Tym razem to uczucie było prawdziwe. Tęskniła za Hajime.

Mine

Rejestracja : 26/11/2013
Liczba postów : 54


Powrót do góry Go down

Re: Park główny

Pisanie by Eon on 09.12.13 17:48

Najwyraźniej wciąż jeszcze wiele Księżniczce brakowało, skoro nie potrafiła okazać bratu szacunek. Czy tego chce czy nie, czy go toleruje czy nie, powinna to robić, skoro uważała się za znacznie lepszą od swojej młodszej siostry, a jak widać nie znała swojego miejsca. Życie pewnie jeszcze zweryfikuje pewne sprawy. Mimo, że Eon także stał się nieco złośliwy w stosunku do młodszej od siebie dziewczyny, na pewno nie życzył jej źle i gdyby przyszło co do czego, na pewno ruszyłby jej na pomoc.
Mężczyzna nie wiedział, że Mine poczuła się nieco lepiej w jego towarzystwie. No, może niekoniecznie w jego towarzystwie, ale przynajmniej nie była już sama. Ciekawe czy kiedyś, na ich drodze, wydarzy się coś, co odmieni ich wzajemne stosunki. Automatycznie dotknął sakiewki, przywieszonej do pasa, sprawdzając czy wciąż tam jest. To był odruch, odkąd opuścił pałac. Nie mógł sobie pozwolić ani na trwonienie niewielkiej ilości monet, ani na ich utratę przez zgubienie czy rabunek. W dodatku, zaczął nawet pracować na targu, jako kupiec drogich tkanin, kierując się w ślady przodków ojca. Musiał przyznać, że było to naprawdę ciekawy zawód i kto wie czy Eon nie porzuci swojego „książęcego” statusu i całkowicie nie zajmie się nowym hobby.
– Mhm. I w tym sęk. Musimy znaleźć miejsce, które będzie najmniej niebezpieczne. Może las albo obrzeża wioski?
Zaproponował, nie spoglądając na nią. Jego ton głosu także nie wyrażał niczego, dostosował się do tego, czego oczekiwała dziewczyna. Cóż, może dzięki temu nieco się uspokoi i przestanie być taka zdystansowana do swojego jakże kochanego braciszka. Tym samym nie odpowiedział nic, na jej retoryczne pytanie. Po kiego grzyba ciągnąć temat, skoro nie dawała się sprowokować. Ech, zrobiło się nudnie, bo miał już cichą nadzieję, że rzuci się na niego z pięściami. To byłoby ciekawe oblicze, wręcz nowe oblicze księżniczki.
– To pierwsze miłe słowa, jakie w życiu od Ciebie usłyszałem, żono.
On także stwierdził z niemałą ironią, pozwalając sobie nawet na lakoniczny uśmieszek. Sam co jakiś czas rozglądał się uważnie po otoczeniu, mając nadzieję, że nikt ich nie śledzi albo faktycznie nie zwrócili na siebie niczyjej uwagi. Póki co, minęli zaledwie kilku przechodni, oczywiście mężczyzn.
– Umiesz szyć i haftować, prawda?
Zagadnął, spoglądając na nią kątem oka. Przyjrzał się uważnie twarzy kobiety, dostrzegając w jej rysach wyraźną wyższość, typową dla arystokracji. To nic dziwnego i nie ma czego się wstydzić. W dodatku ta idealna, zadbana, blada skóra…
– Dam Ci kawałek jedwabiu. Uszyjesz sobie coś na wzór chusty. Będziesz musiała przesłać twarz. Jesteś zbyt piękna i prędzej czy później zwrócisz na siebie niepotrzebną uwagę.
W jego słowach nie było już ironii. Choć znając Mineyo, zaraz się napuszy i trzaśnie jakąś uwagę nie na miejscu. I tak pewnie nie będzie miała większego wyboru.
– Taaak, też pomyślałem pierw o szkole samurajskiej. Zaczniemy więc tam. Jesteś może głodna?
Zagadnął. Przecież nie mogą ruszyć na poszukiwania głodni, prawda?

Eon

Rejestracja : 22/11/2013
Liczba postów : 25


Powrót do góry Go down

Re: Park główny

Pisanie by Mine on 10.12.13 18:50

Obecne czasy nie były przychylne kobietom, zwłaszcza samotnie wędrującym. Po za tym Mine prędzej czy później zwróciłaby uwagę nawet jeśli mnisi i kapłani byli bardziej tolerancyjni. Ale ileż można to ciągnąć?
Możliwe, że Eon, chociaż niespecjalnie kochany przez Mine, pojawił się w najlepszym momencie. Kto wie czy może właśnie teraz w świątyni ktoś o nią nie pytał? Chociaż podała fałszywe dane ileż to można zwodzić innych? Zwłaszcza, że wielu chciałoby widzieć ich martwych.
Mine łypnęła na Sanjiro kątem oka.
Po co się jej pytał takie rzeczy, skoro nie oszukujmy się, ona za bardzo się na nich nie znała. Nie musiała, bo inni myśleli i podejmowali decyzję za nią. Może i tego nie lubiła, ale po części było to wygodne i czasami jej opowiadało.
- W kwestii znalezienia takiego miejsca, zdam się na ciebie.
Nie podobało jej się, że musiała przyznać się do tego, że brat jest w czymś lepszy od mniej. Nie był jednak ignorantką, może nie do końca, ale zdawała sobie sprawę z przepaści jaka ich dzieliła jeśli szło o umiejętności.
- Umiem, ale potrzebne mi będą jeszcze przybory do haftowania. A jak widzisz nie mam takowych.
Mineyo przysunęła się nieco bliżej Eona. W jego słowach było dużo racji. Ona sama nie wpadłaby na pomysł, aby zakryć twarz. Zdawała sobie sprawę, ze swojej urody i przywykła, że ludzie się za nią oglądają. Jednak w obecnej sytuacji było to niepożądane.
- Nieszczególnie - przyznała. - Kapłani dbali, żeby nie chodziła głodna. Ale wstąpmy gdzieś, jeśli chcesz.
Park główny na dłuższą metę nie był miejscem, gdzie cesarskie potomstwo powinno długo przebywać. A przecież zależało im, aby nie zostać wykrytym. Dlatego też pomysł Sanjiro wydawał się na miejscu.

Mine

Rejestracja : 26/11/2013
Liczba postów : 54


Powrót do góry Go down

Re: Park główny

Pisanie by Eon on 12.12.13 15:15

To dobrze, że wreszcie uzmysłowiła sobie, w jakim niebezpieczeństwie by się znalazła, gdyby wciąż wędrowała wszędzie sama. Nawet mniszki poruszały się w towarzystwie przyzwoitek, osób starszych, nie mogły sobie przecież pozwolić na żadne insynuacje. A i tak, kobiety podróżujące po mieście to była rzadkość. Na ogół nie mogły opuszczać swojego miejsca zamieszkania.
Misi również byli ludźmi. Mogli z łatwością dać się przekupić przez kogoś. Szczególnie w tak burzliwych czasach, jakie właśnie nastały. Sam Eon nie wiedział, komu mógł ufać i do kogo zgłosić się o pomoc. Nie wspominając już o znalezieniu jakiegoś przyzwoitego noclegu, w którym mogliby spędzić chociaż jedną, spokojną noc, by wypocząć. Na pewno dzisiejszą noc spędzą w świątyni i oby tylko nikt nie zdążył wykryć, że właśnie tam przebywa księżniczka Mineyo.
No tak, najwyraźniej przywykła do tego, że ktoś nią sterował, więc całkowicie została pozbyta umiejętności decydowania za samą siebie. Mężczyzna skinął jedynie głową na jej słowa, nie ciągnąc dalej tego tematu.
– Dlatego takowe kupimy. Skierujemy się w stronę targu. Ale pierw…
I przerwał, by wyjąć ze swojego tobołka kawałek pięknego, ciemnego jedwabiu. Z tego co kojarzył, zamężne kobiety odziewały się w nieco ciemniejsze barwy. Narzucił więc jej na głowę miękki materiał, przewiązując go tuż nad karkiem księżniczki. Naciągnął go nieco na oczy i twarzyczkę tak, by padł na nie cień. Tym samym zasłonił także znaczną część spiętych włosów, które także się wyróżniały.
– Na razie to musi Ci wystarczyć.
Przyjrzał się jej uważnie, poprawiając po raz ostatni kawałek jedwabiu na jej głowie.
– Będziesz musiała uczesać włosy w kok. Tak robią mężatki.
Stwierdził i znów mogli ruszyć dalej, kierując się już w stronę targu.
Skoro nie była głodna, nie będą marnować na takie brednie czasu. W każdym razie, przed pójściem do szkoły samurajskiej, od której zaczną, kupią przybory do szycia i haftowania, by mogła uszyć sobie coś na kształt „czapki”.

[zt oboje]

Eon

Rejestracja : 22/11/2013
Liczba postów : 25


Powrót do góry Go down

Re: Park główny

Pisanie by Sponsored content Today at 15:24


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics
» Park

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach