Główna ulica

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down

Główna ulica

Pisanie by Mine on 28.11.13 22:59

Biegnąca przez centrum miasta ulica, przy której znajdują się herbaciarnie, sklepy oferujące różnego rodzaju produkty. Od bladego świtu wędrują nią mieszkańcy jak i przejezdni w drodze do pracy czy też innych miejsc.
Budynki stojące przy ulicy mają standardową drewnianą fasadę, która kryje w sobie zdecydowanie lepiej urządzone wnętrza.

Mine

Rejestracja : 26/11/2013
Liczba postów : 54


Powrót do góry Go down

Re: Główna ulica

Pisanie by Izanami on 20.01.14 11:11

Zimno, śnieżno i jeszcze daleko do domu. W gospodzie było znacznie przyjemniej, ale wiecznie tam siedzieć nie będzie. Kaori przemierzała główną ulicę, mając ręce schowane w długich rękawach swojego kimona, mając skrzyżowane pod klatką piersiową. Szła i szła, nie wiedząc gdzie konkretnie ma się udać. Tym samym zaczęła rozważać nad czymś, na czym mogłaby nieźle zarobić. Jako zabójca, nie wiele z tego wyżyje, zwłaszcza że w porze zimowej trudno o dobre warunki przetrwania. Może gdzieś się zatrudni? Może założy coś własnego? Aż westchnęła od nadmiaru myśli, przystając przy jednym. Gdzie się podziewa jej brat? Gdzie go szukać? Przeszła wiele miejsc w stolicy a po nim ani śladu. Skoro nie mogła to nigdzie znaleźć, zdecyduje się na powrót do wioski. Może tam będzie na nią czekał...

Izanami
ADMINISTRATOR

Rejestracja : 20/03/2010
Liczba postów : 139


Powrót do góry Go down

Re: Główna ulica

Pisanie by Izanagi on 20.01.14 11:50

Zima dokuczała wszystkim od paru tygodni. On na szczęście nie miał takiego problemu, jego ubrania nie tylko dobrze maskowały, ale też skutecznie chroniły od zimna. Wieczorem gdy zmierzał ulicami by wypełniać swoje zadania był praktycznie niewidoczny mimo białego puchu okalającego świat i iskrzącego się w światłach lamp ludzkich. Nikt go nie dostrzegał, a jeśli już komuś się udało to zazwyczaj tracił zainteresowanie gdy znikał im z oczu.
Tropił swoją ofiarę. Dostał jej dokładny rysopis, ale bez imienia i nazwiska. Wiedział, którędy zazwyczaj chodziła gdy opuszczała gospodę, wiedział czym się parała i dlaczego ten ktoś kto mu to zlecił chciał ją zabić. Dniami i nocami przeczesywał stolicę kraju by ją odnaleźć aż w końcu mu się udało, sadystyczny uśmieszek jaki wykwitł na jego ustach zniknął zaraz po tym jak pojawił się za plecami dziewczyny by zadać cios. Broń wypadła mu z ręki i odcisnęła piętno na śniegu, a kilka kropel jego krwi spadło na ziemię. Zbyt gwałtownie wstrzymał atak by to przeszło bez echa. Ciche westchnienie musiało zaalarmować dziewczynę więc odskoczył przygotowując się na kontratak.
- Dwóch bogów idących razem drogą, są ze sobą, a jednocześnie nie są. Uzupełniają się. Siostro... - Był wzruszony spotkaniem i już wiedział kogo się pozbędzie gdy tylko znajdzie stosowną chwilę, jego pracodawca gorzko za to zapłaci.

Izanagi

Rejestracja : 19/01/2014
Liczba postów : 8


Powrót do góry Go down

Re: Główna ulica

Pisanie by Izanami on 20.01.14 12:14

Ktoś musiał ją śledzić. Nigdy by nie przypuszczała, że to będzie jej brat. Już teraz, podczas swojego spaceru ulicą, spoglądając przed siebie a później na śnieg, wyczuwała że ktoś za nią idzie. Wyszkoleni shinobi, będą wstanie wyczuć obecność wrogiej energii. Kiedy ta osoba stanęła za jej plecami i zamierzała wykonać ruch, Izanami kucnęła nagle i zrobiła pół obrót aby podciąć nogi swojego oprawcy. Jego broń opadła na śnieg a on tym samym się wycofał. Ze zmarszczonymi brwiami spojrzała na niego i z każdym jego słowem, rysy łagodniały i nie dowierzały tego co widzi i słyszy. Powoli podnosiła się do pionu, nie odrywając spojrzenia od mężczyzny.
- Bracie... - Ona również była tym spotkaniem wzruszona. Ruszyła w jego stronę, jakby chciała go zaraz objąć i uściskać z tęsknoty. Lecz stało się coś innego. Stojąc już przed nim dłońmi pchnęła do tyłu uderzając w klatkę piersiową.
- Gdzieś Ty do cholery był?! - Rzuciła mu wściekłe i smutne pytanie. Tęskniła za nim cholernie i musiała wiedzieć, co się z nim działo. Czemu nie dawał znaku życia? Czemu dopiero teraz się pojawia?
Zaraz po tych słowach zbliżyła się ponownie i normalnie w świecie wtuliła w jego ciało.
- Tęskniłam za Tobą... Bałam się że Cię stracę.

Izanami
ADMINISTRATOR

Rejestracja : 20/03/2010
Liczba postów : 139


Powrót do góry Go down

Re: Główna ulica

Pisanie by Izanagi on 20.01.14 12:58

Zapomniał już, że sam ją tego nauczył by wyczuwać każdą złą energię. Nie spodziewał się, jednak że tak się zakończy jego kolejne zlecenie. Nie puści płazem takiej zniewagi zarówno w swoją jak i bliźniaczki stronę. Ktoś myślał, że byłby w stanie ją skrzywdzić? To dopiero się przekona jak zabójcza bywa ich więź.
Nie spodziewał się, że dziewczyna przykucnie, ale to pozwoliło jej uniknąć ataku w razie gdyby nie zdążył wyhamować swojego ruchu. Zerkając na jego twarz mogła wyczytać nie tylko wzruszenie, ale też czułość. Coś czego nikt tam wcześniej nie widział. Nawet nie próbował podnosić broni tylko czekał na jej reakcję. Wyciągając ramiona w stronę Izanami spodziewał się, że będzie chciała sobie to jakoś odbić i nawet się nie skrzywił. Przyjął uderzenie z godnością, a potem mocno przytulił dziewczynę do siebie.
- Wróciłem mała. - szepnął kładąc dłoń na jej głowie, głaskaniem zawsze ją uspokajał tak jak i ona jego więc to było najlepsze co mógł zrobić. - Mam ci tak dużo do opowiedzenia. Tak wiele do pokazania gdy znów ruszymy w drogę. - Uśmiechnął się do niej, ale ten uśmiech nie utrzymał się długo. Taki już był. Zdecydowanie wolał zachować kamienną twarz.
- Przepraszam, musiałem spłacić dług komuś kto uratował mi życie. Też tęskniłem, zawsze jesteś tutaj. - Ujął jej dłoń i położył w okolicach swojego serca. Tak długo jak biło, tak długo będzie ją chronił i nie zawaha się zginąć w jej obronie. Puszczając ją po dłuższej chwili wyciągnął dłoń w jej kierunku i wskazał kierunek ich dalszego pochodu.
- Mieszkam ze wspólnikiem, a ty jak sobie radziłaś?

Izanagi

Rejestracja : 19/01/2014
Liczba postów : 8


Powrót do góry Go down

Re: Główna ulica

Pisanie by Izanami on 20.01.14 13:55

Nie zapomina się tak łatwo lekcji z bratem i innych, w niespodziewanych sytuacjach, jak obecna, która miała miejsce chwilę temu. Nie jest ona kobietą, która łatwo dałaby się nabrać na próby "zamachu" na jej osobę. Ewentualnie tłumaczyłaby się podejmowaniem potajemnych szkoleń w dziedzinie samoobrony.
Pierw go uderzyła a później się przytuliła. Jego gest głaskania po włosach, uspokajał Kaori na tyle, że była pewna iż ten mężczyzna to jej bliźniaczy brat.
Spojrzała na jego twarz odwzajemniając ten krótki uśmiech. znała go tak dobrze, że nie zdziwiła ją jego kamienna twarz. Zawsze tak rodził i skrywał swoje emocje.
- Rozumiem. - Skoro tak wyglądała sytuacja z jego zniknięciem, zrozumiała to. Oboje mieli swój honor i w takim przypadku, dziewczyna postąpiłaby podobnie.
Spojrzenie z jego twarzy przeniosła na swoją dłoń, którą przystawił do swojego serca. To samo by i jemu pokazała, ale teraz nie było to przecież sensu. Wierzyła przecież, że on żyje. Inaczej odczułaby jego stratę.
Przyjęła propozycję dalszego pochodu, przy czym sięgnęła po jego broń i mu oddała.
- Jakoś. Zatrzymałam się teraz w jakiejś ruderze. Ciągle wędrowałam by Cię odnaleźć. Więc nie mam stałego miejsca.
Można by rzec, że ma wynajmowane na parę dni pokoje. A że z pieniędzmi też było krucho, znalazła jakiś opuszczony domek i tam swoje rzeczy trzyma i sobie mieszka. Przynajmniej ma dach nad głową i przetrwa jakoś zimę.

Izanami
ADMINISTRATOR

Rejestracja : 20/03/2010
Liczba postów : 139


Powrót do góry Go down

Re: Główna ulica

Pisanie by Izanagi on 20.01.14 17:14

Już on dobrze znał wymówki swojej siostrzyczki i nie dałby się nabrać na żadną z nich tak samo dobrze jak ludzie w dzieciństwie nie mogli ich odróżnić. Po okresie dojrzewania diametralnie się to zmieniło, teraz dało się dostrzec między nimi podobieństwo aczkolwiek już nie tak duże.
Takiego scenariusza spodziewał się od początku ich spotkania, aczkolwiek nie sądził iż tak szybko mu wybaczy. Kochał swoją siostrę na życie. Nie chciał by się na niego złościła, a przynajmniej nie wtedy kiedy jej nie dokuczał.
-Dziękuję. - Wiedział, że rozumiała dlaczego postąpił tak, a nie inaczej. Dla obojga honor był ważną sprawą. Zachowałaby się tak samo jak on, a może i nawet posunęłaby się dalej. On nie potrafił żyć z ludźmi, zdecydowanie przekładał samotność.
Uczucie straty o którym myślała towarzyszyło mu co dnia od kiedy ją opuścił, nie dawało mu znaków iż dziewczyna nie żyje, ale nie pozwalało przestać myśleć o jak najszybszym powrocie. Tkwił między młotem, a kowadłem póki nie uwolnił się od długu.
Schował broń, którą mu podała i słuchał uważnie co ma mu do powiedzenia. Nie zamierzał pozwolić by dłużej mieszkała w takim miejscu. Czas najwyższy by mieli swój własny kąt, tak się stało od kiedy udało mu się znaleźć miejsce na spółkę ze wspólnikiem którego i tak wiecznie nie było więc mieli całą chatkę dla siebie. Cisza i spokój.
- Dłużej nie będziesz tam mieszkać. Zabieram cię do siebie. Musisz tylko spakować swoje rzeczy. - uśmiechnął się znów choć nieco blado mając nadzieję, że się zgodzi bez dyskusji.

Izanagi

Rejestracja : 19/01/2014
Liczba postów : 8


Powrót do góry Go down

Re: Główna ulica

Pisanie by Izanami on 20.01.14 17:54

Tak tak. Siostrzyczka potrafiła szukać pewnych wymówek, by nawet nikt ją o coś nie podejrzewał ani winy nie zwalał. Brat jednak za dobrze ją znał. A w tym przypadku, nie gniewała się zbyt długo. Tęsknota robiła swoje. Najwyżej będzie go przez jakiś czas wykorzystywała, jako rekompensata za czekanie i zamartwianie się o niego. Gdyby miał zginąć, sama by i sobie odebrała życie.
Propozycja wspólnego zamieszkania, bardzo się podobała Kaori. Spojrzała na niego zadowolona.
- Skoro masz stałe lokum, to chętnie się do Ciebie wprowadzę. Mam nadzieję, że Twoja rudera jest ładniejsza od mojej.
Zażartowała sobie idąc tuż obok niego, gdzie w pewnym momencie ujęła jego rękę, trzymając się bardzo blisko jego osoby, jakby obawiała, że znów jej zniknie. W ogóle to nawet nie zastanawiała się, gdzie oni idą. Jeżeli do niej, to musieliby zakręcić i przejść jeszcze jakiś długi kawał drogi. Tam, gdzie ludzie przeważnie mieszkają. Pomiędzy tradycyjnymi domami, dostrzegłoby się stary opuszczony dom. Tam zaś Izanami posiadała swoje rzeczy, co szczerze dużo tego nie było. Jedna torba szmaciana można powiedzieć.

Izanami
ADMINISTRATOR

Rejestracja : 20/03/2010
Liczba postów : 139


Powrót do góry Go down

Re: Główna ulica

Pisanie by Izanagi on 21.01.14 7:21

jego stałe lokum znajdowało się w całkiem innej dzielnicy niż ta, w której się obecnie znajdowali. Kaori nie mogła wiedzieć, ale jej braciszek dorobił się nieco grosza jednocześnie spłacając swój dług dlatego stać go było na kupienie na spółkę domu. Wykonując drobne zlecenia był też w stanie go urządzić i utrzymać, a teraz miał też kogoś kto z nim zamieszka.
- Będziesz nawet miała własny pokój. - stwierdził z pewnym samozadowoleniem niewykrywalnym w tonie jego głosu, wszystko co najlepsze dla siostrzyczki. Zauważył też jej nagłe zbliżenie co zrzucił na barki tęsknoty i chęci uwierzenia w to, że naprawdę wrócił. Spodziewał się, że z początku tak właśnie będzie się zachowywała Izanami i był na to dobrze przygotowany. Drobne czułości wcale mu nie przeszkadzały.
- Więc ruszajmy po twoje rzeczy bo kawałek drogi przed nami. - zaśmiał się cicho, a potem pozwolił się poprowadzić siostrze do jej miejsca zamieszkania. Widok go nie zaskoczy, widywał gorsze.

Izanagi

Rejestracja : 19/01/2014
Liczba postów : 8


Powrót do góry Go down

Re: Główna ulica

Pisanie by Izanami on 21.01.14 23:26

Nie mogła wiedzieć, bo skąd? Skąd miałaby się dowiedzieć, że jej brat znalazł całkiem przyjemniejsze miejsce do mieszkania i z lepszymi warunkami? Aż z zadowoleniem dziewczyna spojrzała na twarz brata, który oznajmił iż będzie miała swój pokój. No proszę, tego się akurat nie spodziewała. Ale w podziękowaniu, uśmiechnęła do niego.
Skinęła mu głową w zgodzie, więc pokierowała brata do miejsca, gdzie się zatrzymała. Dom jaki zajmowała, nie wyglądał na zadowalający. Gdzieś tam w rogu domu był dziurawy dach, że nie tylko padało do środka, ale i przeciekało zimno. Nie wyglądał na szczelny w drzwiach czy oknach. Dziewczyna weszła do środka zabierając dobrze ukrytą torbę, w której miała tylko pozostałą broń oraz ubrania na zmianę. Nic więcej. Żadnych zapasów jedzenia. Z tym skromnym bagażem wyszła do brata i pozwoliła aby teraz on zaprowadził ich do nowego domu.


[z/t oboje]

Izanami
ADMINISTRATOR

Rejestracja : 20/03/2010
Liczba postów : 139


Powrót do góry Go down

Re: Główna ulica

Pisanie by Sponsored content Today at 15:25


Sponsored content


Powrót do góry Go down

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry

- Similar topics

 
Permissions in this forum:
Nie możesz odpowiadać w tematach